-
Kobiety z kiedyś. O czułości, która zostaje w cudzych albumach.
To dotyczy każdego z nas. Lubimy oglądać rodzinne zdjęcia. Ale sprawa jest dużo ciekawsza, bo tak gremialnie – my, ludzie, przynajmniej tu w Europie – uwielbiamy stare zdjęcia w ogóle. Oglądamy rodzinne albumy chętnie, bardzo chętnie. Mało tego – z jakąś niewytłumaczalną fascynacją oglądamy cudze albumy. Zajrzyjmy więc dziś do albumu, który stał się wystawą. Miejscem akcji jest Warszawa, ulica Tarczyńska 3, Galeria Obserwacja. To tam zawisły fotografie rodzinne, ale zanim opowiem tę historię – mały kontekst. Znam Wandę Michalak od wielu lat. Pojawiłam się kiedyś w Amsterdamie, w jej WM Gallery, z powodu tekstu, który napisałam o jej fotografiach. To pociągnęło za sobą jeszcze inne historie… może kiedyś o…
Książka_Pauza, nr. 3: Dzień i noc.
Wszystko, czemu poświęcasz uwagę, staje się Tobą. Dziś nie będzie długich analiz ani reportażu. Dziś wysyłam Ci tylko chwilę zatrzymania. Złapałam się ostatnio na myśli, że w pędzie codzienności to właśnie te „błędy” i drobiazgi – jak przypalony placuszek czy…
Złe Oko, Biopole i Sztuka Bycia Lustrem
Czy jesteś chroniony przed cudzym, ciężkim spojrzeniem? To nie jest opowieść o zabobonach. To esej o fizyce, psychologii i takiej starej, podlaskiej mądrości. Czy zdarza Ci się czuć nagły ciężar, dziwne zmęczenie lub paraliżujące spojrzenie, które spływa na Ciebie z…
Minutowa opowieść o wieloletnim doświadczeniu — wymaga mega wysiłku.
Naprawdę! Uczę innych, jak ważne są słowa i energia, płynie ze sceny. A jednak, gdy miałam nagrać tę minutę o sobie w roli gadającej — czułam lęk. Słynna „odwaga, by się pochwalić” – średnio mnie dotyczy. Musiałam się do niej…