-
Jeden z wielu. Notatki o człowieku, którego historia miała się nie wydarzyć
W klasycznej opowieści o nauce wszystko jest poustawiane jak na szkolnym diagramie: jest nazwisko wynalazcy, data odkrycia, nazwa instytutu. Reszta rozmywa się w formule „wraz ze współpracownikami”. Bronisław Chrzanowski należy dokładnie do tej reszty. Jest jednym „z”. Jednym z wielu Weiglowców. Nie ma własnego hasła w encyklopedii, nie cytuje się go w pracach o historii medycyny. Jeśli w ogóle pojawia się na piśmie, to jako część listy nazwisk: student, późniejszy dyrektor, członek rdzenia zakładu. Figurował, pracował, umarł wcześnie. W normalnym biegu rzeczy na tym by się skończyło. Gdyby nie to, że pewnego popołudnia usiadłam z jego córką na ganku w Łańcucie, przy galicyjskim cwibaku, Bronisław zostałby na zawsze w rubryce…
Treść się żyje. Książka _ pauza. IV
Oto jest moja kolejna książka: książka_pauza – parę stron zatrzymujących tych, których myśli pędzą zbyt szybko. To jest treść, z którą się jest przez chwilę, a potem się ją czuje lub wyczuwa. Nie szukaj tu głośnych puent ani gotowych instrukcji…
Między stołem a mikroskopem: kobiety Białowieży PRL-u
Kobiety z kiedyś – a dla koto to? To dla kogo są te opowieści? Odchodzi pokolenie szczególnych kobiet. Nie robią przy tym hałasu. Zostawiają po sobie raczej ślad niż pomnik — coś na kształt wiersza zapisanego w zwyczajnych dniach. Kiedy…
Po festiwalu – kobiety z kiedyś – jak może wybrzmieć? podcast live
Siedzę z chłodną kawą (bezkofeinową, taka pora), a wciąż czuję pofestiwalową intensywność minionego weekendu w Białowieży. To był wyjątkowy czas. Wersja live cyklu „Kobiety z Kiedyś” pokazała mi, że autentyczna, kobieca opowieść o tożsamości i o naturze natury najpiękniej otwiera…