Magiczna pięta

I wszystko wydaje się takie jak zawsze: trawa jest zielona, woda chłodna i (w miarę) krystaliczna, turyści spacerują spokojnie… Świat wciąż jeszcze próbuje zmieścić się w starych ramach. A my udajemy, że nie widzimy tego upychania niepasujących klocków, barw, nut, ziarenek i plew, faktów. Aż nagle… moja własna pięta okazuje się czarodziejską różdżką! https://anchor.fm/milkamalzahn Inne czary opowiadam w „Dzienniku Zmian”.

I nie są to opowieści  utkane z mchu i paproci, szyte nićmi babiego lata. Opierają się na słowach, widokach, wzorach zauważonych, usłyszanych, przynależnych do tej rzeczywistości.

Zatem, co prowokuje nasze odchyły, hę?

Mimo wielkich wysiłków – nie jest mi sielsko. Pomimo starań i malowania oczu – widzę, co widzę. A to nie jest gładziutka perspektywa. Więc pytam: co prowokuje nasze odchylenia?
I nie odpowiadam wprost, bo…
Miało być tak spokojnie. Lato, zachody słońca, świerszcze, poranna rosa, ale przeszły suche burze, tropikalne temperatury skomplikowały oddychanie.
W tej stolicy – zamieszki, w tamtej huragan, ogień, buuum! Deszcze nienawiści, niechęci, bezradności, zwyczajowych klątw są o krok od…

 

Nie jest spokojnie – w żadnym powiecie w żadnym mieście, tak naprawdę, naprawdę wszędzie pod tą pierwszą warstwą kipi kilka innych warstw

Nie jest spokojne w żadnym kraju.

I żadnym człowieku. Kotłuje się w nas, zbiera, wylewa i zapieka. Burzy się w nas, wyładowuje, rozładowuje i wycisza.  Jesteśmy jak wahadła

Co prowokuje nasze odchylenia

Emocjonalna grawitacja, niedokładne dane, wicher zmian, fałszywa nuta?

Wszystko na raz. I dla każdego inaczej.

List od Witkacego (co z tego, co z tego?????)

Listy z zaświatów mnie nie dziwią, o już nie…
Nawet gdy podpisano per: #Witkacy
Ale kiedy rozlega się pukanie, a potem pojawia się Ida Volpone, ksiądz Bymbylak (jakoś nią bardzo zauroczony) – milkliwy Chlodwig de Ściervo i nieco gruby emisariusz karbonarów, który pochyla się nagle nade mną i szepcze…
(a co mi powiedział emisatiusz – w linku usłyszysz, rzecz jasna)
W każdym razie – skandaliczna ekscytacja!

List od Witkacego … co z tego, co z tego????? Jak to co –  drama gotowa, metafizyka leci we wszystkie strony jak ptak spłoszony 😉