Ech, znowu trzeba…

Jesień — odpada tynk od ścian, kałuże leżą unieruchomione dniem, światło wydaje się niecierpliwe, pośpiesznie i niedokładne. Park pełen żółknących drzew jest tak daleko, jak wizja wesołych wakacji. Wiatr jest jak ciężkie westchnienie kobiety zabierającej się za porządki. Ech, znowu trzeba niebieską szmatką przecierać szare godziny….

… że było

Miejsce po grodzie. Miejsce po życiu utkane z historii, do której właściwie już nie ma dostępu. Nic nie wiadomo o tamtych ludziach, ani o ich marzeniach, pragnieniach, ani o sukcesach. Została za to informacja o katastrofie. Symptomatyczne.
„Gród istniał krótko, został zniszczony na skutek pożaru. W XV i XVI wieku wał grodziska był wykorzystywany jako miejsce pochówków okolicznej ludności”
Po naszej cywilizacji też w końcu to tylko pozostanie. Jak po Atlantydzie, że była 😉
I można to przyjąć z takim spokojem, jak informację o grodzisku. Że było.

#grodzisko #zbucz