Świat w kartonie: Metafizyka utraty
Stoję pośrodku mieszkania, które przestało być domem, a nie stało się jeszcze adresem. Ciało przenosi przedmioty, ale duch zostaje z tyłu, nieco oszołomiony, patrząc, jak każde moje „zawsze” – ta konkretna strona łóżka, znajoma ścieżka do kuchni, zapach poranka –…