Stambuł: Pomiędzy Symbolem a Synchronizacją Kwantową.
Jak czytać nie tylko filiżankę? Oczywiście, jestem tą, która uważa, że istnieje coś, co można nazwać mistyczną tkanką Stambułu. Och wiem jak mocno tchnie to banałem i przedwojennymi romansidłami o podróżach, wiem – bo czytałam :). No ale gdzie prastare…
Ruiny jak magnesy?
Czemu ludzie lubią oglądać miejsca zapomniane, opuszczone i generalnie – w ruinie? Co w nas takiego jest, że pędzimy w stronę malowniczych ruder jak pszczoły do miodu? Niedawno, w niewielkiej miejscowości natknęłam się na ruinę. Wielką i wielce opuszczoną. W…
Piękna śmierć i inne piękne treści.
Czasem czuję, że śmierć wręcz depcze mi po piętach. Bardziej to czuję, niż widuję. Na szczęście. Chociaż w zasadzie każdy z nas od momentu urodzenia, albo i wcześniej — sunie w stronę śmierci. Dokładnie na to spotkanie. Kiedy w tej…