Świat w kartonie: Metafizyka utraty
Stoję pośrodku mieszkania, które przestało być domem, a nie stało się jeszcze adresem. Ciało przenosi przedmioty, ale duch zostaje z tyłu, nieco oszołomiony, patrząc, jak każde moje „zawsze” – ta konkretna strona łóżka, znajoma ścieżka do kuchni, zapach poranka –…
Treść się żyje. Książka _ pauza. IV
Oto jest moja kolejna książka: książka_pauza – parę stron zatrzymujących tych, których myśli pędzą zbyt szybko. To jest treść, z którą się jest przez chwilę, a potem się ją czuje lub wyczuwa. Nie szukaj tu głośnych puent ani gotowych instrukcji…
Jak wykorzystać chwilowy stan życiowego bezruchu?
Od momentu złamania przedramienia każda kolejna doba uparcie twierdzi, że też jest niedzielą. Jest w tym coś retro. Być nieświadomą tego, jaki mamy dzień, czy należy już biec do „wtorkowych deadline’ów”, czy może jeszcze celebrować „środowy kryzys”. Moją tyranię kalendarza…