Simona Kossak, pamięć domu i festiwal w sercu Puszczy Białowieskiej.
To dobry czas, by opowiedzieć o hałasie życia, który kryje się za martwymi przedmiotami. W moim domu rodzinnym, tam, gdzie czas płynie w innej gęstości, na szafie wciąż stoi bukiet. Właściwie – wiecheć. Wyliniałe, postrzępione pawie pióra, trwające pod samym…