Gęstość niedzieli. Notatki spod ortezy.
Kto sobie kiedykolwiek coś złamał – ten wie, że…. Dalibóg – co za słowo z innej epoki. Siedzę w samym środku czegoś, co przypomina wieczny, rozciągnięty podwieczorek, z tą różnicą, że zamiast herbatnika mam na ręce plastikowy pancerz, a zamiast…
Prawda cyfrowych wspólnot: czy Facebook to nowe cmentarzysko pamięci?
O wspólnym wzruszaniu się dawnym światem i o cyfrowych ogniskach nostalgii. To już czwarta odsłona mojej opowieści o fotografii. Coraz bardziej czuję, że w starych zdjęciach chodzi nie tylko o ich prywatne ciepło, o czułość wobec nieznajomych postaci czy migające w…
Klisza kontra Piksel. Kontynuacja.
Pojedynek: szum cyfrowy kontra ziarno, wygrywa… Uwaga – oto ciągnę temat z poprzednich postów. Bo mnie to wciągnęło. Nie, nie ciągnę tych rozmyślań jak jakiejś zdobnej karety, raczej te rozmyślania (kareta nad karetami!) mnie ciągną dalej. W głąb. Bo fascynacja…