Blog

Pobogini, nie podkuchenna

 

Zdjęcie użytkownika Miłka Fronaszowa.

 I ja też w kuchni czuję taką obezwładniającą bezradność, pochylając się delikatnie nad patelnią – kamienieję. Zapominam co było pierwsze, a co drugie, oraz w ogóle po co to wszystko.
Jestem Boginią Ziemią i nie leży w mojej naturze kontemplowanie dna jakiegokolwiek garnka.
Pożywienie znajduję w esencji bycia. I nie umiem tego ugotować.

Miłka Malzahn od lat zajmuje się rzemiosłem najtrudniejszym: słuchaniem świata. Poprzez studia filozoficzne, strony napisanych powieści i tysiące godzin spędzonych w radiowym studio - odnajduje to, czym warto się podzielić. Jej miejsce YouTube nie jest „kanałem z treściami” – to cyfrowe przedłużenie biurka, radiowego mikrofonu i polnych dróg Podlasia, po których wędruje w poszukiwaniu echa dawnych opowieści.