Rzeka nie jest rzeczą.
Krótka lekcja meandrowania. Rzeka to proces. Nie obiekt, który można postawić na półce i opisać raz na zawsze. Kiedy myślę o rzece, rzadko widzę błękitną kreskę na mapie. Widzę raczej to, co pokazała mi Agnieszka Waszczeniuk w filmie Natura rzeki. Agnieszka…
Jak wykorzystać chwilowy stan życiowego bezruchu?
Od momentu złamania przedramienia każda kolejna doba uparcie twierdzi, że też jest niedzielą. Jest w tym coś retro. Być nieświadomą tego, jaki mamy dzień, czy należy już biec do „wtorkowych deadline’ów”, czy może jeszcze celebrować „środowy kryzys”. Moją tyranię kalendarza…
Gęstość niedzieli. Notatki spod ortezy.
Kto sobie kiedykolwiek coś złamał – ten wie, że…. Dalibóg – co za słowo z innej epoki. Siedzę w samym środku czegoś, co przypomina wieczny, rozciągnięty podwieczorek, z tą różnicą, że zamiast herbatnika mam na ręce plastikowy pancerz, a zamiast…