Blog,  Kobiety z Kiedyś,  Podcast

Klub czytelniczy. Simona Kossak – (nie) wszystko o micie.

Co przysłuży się legendzie?

Algorytmy mówią: bądź logiczny, publikuj regularnie, o konkretnych porach… Ale ja nie jestem komputerem! Moje serce rwało się do tej opowieści, więc po prostu zmontowałam odcinek i wrzuciłam w sieć!

Ten odcinek jest nastrojowy i refleksyjny, a pojawia się w nim Simona (obiecuję, ostatni raz 😉).

„Kobiety z kiedyś” to cykl, który rozwija się w opozycji do algorytmów, dlatego apeluję o to, by sobie spokojnie gdzież zasiąść, gdyż… Gdy zasiądzie Klub czytelniczy i bohaterką będzie Simona Kossak: to rozmowa o micie zaprowadzi nas w ciekawy gąszcz.

Proces powstawania mitu życia osoby, którą się znało. Kto tego doświadcza, ten wie, że jest to po prostu niesamowite. I bardzo ważne społecznie. I dlatego badam echo życia Simony Kossak.

Kobiety z kiedyś

W cyklu Kobiety z kiedyś dzielę się opowieściami o zwykłym i niezwykłym życiu tych kobiet, które nie żyły może aż tak legendarnie, ale za to żyły w tej samej przestrzeni historycznej co Simona Kossak.

Dla niewtajemniczonych – gdy Simona nie była jeszcze legendą, była przyjaciółką moich rodziców i moją chrzestną. I są odcinki, które dotykają mniej medialnych wątków jej życia. Ale… jej życie już jest medialne. Miałam taką naprawdę dużą przyjemność, zajrzenia na spotkanie klubu Czytelnia Słów w Białymstoku, w dniu, gdy omawiano książki o Simonie.

Podpytałam tych naprawdę uważnych czytelników o ich perspektywę. Przy okazji – proces powstawania legendy polega na budowaniu obrazu osoby, który łączy jej realne czyny i cechy z symbolicznym znaczeniem, jakie nadaje jej społeczność czy kultura, a także na reinterpretacji historii w zależności od współczesnych wartości i potrzeb.

W przypadku Simony Kossak, jej postać legendaryzuje się, że tak powiem, w opowieściach zarówno o ochronie przyrody, jak i o duchowej więzi z naturą. Ale wróćmy do spotkania klubu czytelniczego.

Odkrywanie legendy na nowo

To jest niesamowite, że tę samą biografię każdy z nas może odczytać przez swój filtr, swoje radości i niepokoje.

W ogóle, społeczeństwo ma tendencję do projektowania własnych marzeń, frustracji i ideałów na sławne osoby. Stają się one symbolami sukcesu, tragedii, buntu czy moralności, zwycięstwa itd.

Kiedy jakaś postać trafia na nagłówki gazet, do książek i filmów, staje się płótnem, na którym malujemy nasze własne narracje. Ta projekcja często jest nieświadoma i sprawia, że historia danej osoby staje się bardziej „nasza” niż jej własna.

Michel Maffesoli, w książce Czas plemion: schyłek indywidualizmu w społeczeństwach ponowoczesnych (1988), napisał:

„Legenda, czy to miejska, czy związana z postacią, jest zawsze owocem zbiorowej niepewności i potrzeby nadawania sensu nieuporządkowanemu światu. W ten sposób sławne osoby stają się lustrem, w którym odbijają się nasze własne pragnienia i frustracje.”

Ta wypowiedź ma oczywiście konkretny kontekst, a ja widzę wyraźnie, że legenda Simony Kossak wspiera nie tyle frustracje, co pragnienia bycia blisko natury, uwrażliwienia się na to, co nazywamy przyrodą. To bardzo, bardzo pozytywne wsparcie.

imprezy na Dziedzince

Monika Golonka-Czajkowska, Mity współczesne. Kulturowa rola narracji o celebrytach (2018):

„We współczesnej kulturze celebrytów, media, zwłaszcza te cyfrowe, stają się nie tylko przekaźnikiem, ale i współtwórcą legend.”

Mam nadzieję, że ten podcast absolutnie pozytywnie przysłuży się jej legendzie.

Odkrywajcie!

Przy okazji – zapisujcie się do różnych klubów czytelniczych w waszych miejscowościach. Tam są po prostu świetni ludzie i prowadzi się takie istotne rozmowy. Białostoczanom polecamy ten!

*** Tortova by Aga to dla mnie miejsce z dobrą kawą. Ja jem bezglutenowo i Aga zawsze coś fajnego dla mnie ma. Przy okazji, jeśli kogoś poruszył ten odcinek, można mi postawić wirtualną kawkę,

*** https://buycoffee.to/dziennik.zmian⁠

@milka.malzahn

Miłka Malzahn, pisze powieści, myśli powieści, oraz powiada powieści (ale to tylko na specjalne życzenie tylko). Jest filozofem, dziennikarzem, pisze książki, wykłada na uczelniach i robi czapki na szydełku, bo ma taką fantazję i lubi podążać za nitką.