pomyślałam, że perfekcyjny weekend jest hen, daleko. Pomyślałam, że dobrze jest tam, gdzie mnie nie ma (klasyka gatunku). Pomyślałam, że wolałabym rześkie kolory, niż poranną mgłę. Pomyślałam: sabotaż (więc pokaż mi swój sabotaż). 🙂
Miłka Malzahn od lat zajmuje się rzemiosłem najtrudniejszym: słuchaniem świata. Poprzez studia filozoficzne, strony napisanych powieści i tysiące godzin spędzonych w radiowym studio - odnajduje to, czym warto się podzielić. Jej miejsce YouTube nie jest „kanałem z treściami” – to cyfrowe przedłużenie biurka, radiowego mikrofonu i polnych dróg Podlasia, po których wędruje w poszukiwaniu echa dawnych opowieści.