a Fronasz zawsze będzie miał coś ważnego do powiedzenia…. (no słowo!)
wykluczenie społeczne? dla Fronasza – to w ogóle nie jest temat do rozmowy, przemyślenia, czegokolwiek… O społeczeństwie bowiem ma kiepskie mniemanie (mówąc delikatnie); szanuje jednak jednostki składowe, szczególnie te, które chodzą „bokami”.

Fronasz co dwa tygodnie mówi fryzjerowi mniej więcej to samo i nosi tę samą fryzurę. Mniej więcej. I nigdy nie jest zadowolony. GŁOWA – tak głowa się liczy Fryzura. – nie może przeszkadzać głowie….

Fronasz ceni ludzi dokładnych i dociekliwych, sam sztukę dociekliwości opanował w wieku lat czterech a potem ją udoskonalał. Posiada zatem szósty (i siódmy) zmysł, oraz nadludzką intuicję, posiada umysł tak sprawny, że nie zastanawia się nad niczym – a wie.

Fronasz ceni ludzi dokładnych i dociekliwych, sam sztukę dociekliwości opanował w wieku lat czterech a potem ją udoskonalał. Posiada zatem szósty (i siódmy) zmysł, oraz nadludzką intuicję, posiada umysł tak sprawny, że nie zastanawia się nad niczym – a wie.

Fronasz nie pozwala na wkręcenie sobie sportowych emocji (no, chyba, że sam jest sportowcem). Jako widz zachowuje kamienną twarz i jest oazą spokoju. Nie każdy potrafi to docenić. I wtedy Fronasz wykonuje kilka szybkich ruchów… (bęc bęc)


czasami Fronasz przygląda się kobietom i zastanawia – co u licha one w sobie widzą? Bo co on w nich widzi… tak, to jest dla niego całkiem jasne.

Fronasz popatrzył w dół i zobaczył siebie patrzącego w górę. Uznał ten fakt za ciekawy, ale nie na tyle, by poświęcić mu więcej niż kilka precyzyjnych myśli. Sprawdził co robi tu. I przypuszczał, że wie co robi tam, przestał zadzierać głowę i poszedł dalej Emotikon smile

azaliż dnia pewnego Fronasz zobaczył światełko. Tunel był pomieszczeniem przestronnym i nie prowadził do raju. Ucieszyło go to bardzo, bo codzienność już go zdążyła znużyć.
– widzę światełko – mruknął do siebie, bardzo z tego zadowolona.
A światełko na to: „cyk”

A Fronasz sztukę obserwacji i wyciągania wniosków doprowadził do takiej perfekcji, że nawet nie musi jej używać. CZasami, od niechcenia (lub w ramach obowiązków) wszystko dobie zrozumie i przejrzy wszystkie dna w trzy sekundy…

Fronasz widzi co widzi, ale częściej – widzi więcej….

cóż, Fronasz nie potrzebował medytacji, czy drogi mnicha. On sam był swoistą medytacją, był mnichem w swoim świecie, przyczajonym tygrysem, ukrytym smokiem…



