słońce wreszcie nie parzy – co się jeszcze wydarzy…?
znowu poniedziałek, początek tygodnia; patrzę – ściana wciąż twarda, w mediach – ściana wschodnia; słońce wreszcie nie parzy – co się jeszcze wydarzy…????? nie ma takiego rymowania, który pasowałby do czasu, w którym rozmowę się zagania w punkt jeden, pusty,…
i oto pachnę jak wędzonka (ecostyle)
i oto pachnę jak wędzonka, we włosach mam siwiznę popiołu, pod paznokciami węgiel ziemniaczany, w oczach lustrzane ognie (cieszą mnie niewymownie ;), a ruszam się pod dyktando wiatru (łagodnie kiwając na boki). Nikt nie słyszy tej melodii.
widzę wyraźnie tylko świat jest w nieustannym ruchu
a brak konturów nie pozbawia treści żadnej o-powieści… 🙂 Oczywiście zdaję sobie sprawę, że powieść bez formy miewa kształt potworny, a jednak….. myśli zamkniętej w ramie trudniej o lot, kochanie….